piątek, 23 października 2026
Koszty i Finanse

Elektryki a import ropy w czasie wojny z Iranem

Jak rozwój samochodów elektrycznych ogranicza zużycie ropy w Europie i na świecie w czasie wojny z Iranem. Sprawdź liczby, kraje i wnioski dla kierowców.

Piotr Czerwiński · 23 października 2026
Modern electric vehicle charging at an outdoor station in daylight.
Fot. Kindel Media / Pexels · Pexels License

Samochody elektryczne zmniejszają zapotrzebowanie na ropę naftową w Europie i na świecie, a ich rosnąca sprzedaż zaczęła być odczuwalna w czasie wojny USA i Izraela z Iranem, która trwa od 28 lutego 2026 roku.

Dlaczego ropa stała się głównym problemem?

Konflikt uderzył w rynek surowców, bo Iran kontroluje cieśninę Ormuz, czyli wąski, około 167-kilometrowy odcinek wody, przez który przepływa mniej więcej jedna piąta światowych dostaw ropy i gazu LNG. Każde zagrożenie dla tego szlaku natychmiast przekłada się na notowania.

Baryłka ropy Brent kosztowała 27 lutego 2026 roku 67 dolarów, czyli około 59,63 euro. W późniejszych notowaniach z 22.10 cena zbliżyła się do 100 dolarów (ok. 89 euro). Dla kierowców oznacza to wyższe ceny na stacjach, a dla państw importujących ropę – większe obciążenie budżetów.

Ile ropy zastąpiły samochody elektryczne?

Według analizy think tanku Ember, w okresie od marca do sierpnia 2026 roku auta elektryczne wyparły około 200 mln baryłek ropy. Wartość tej ropy szacowano na około 20 mld dolarów (ok. 17,82 mld euro). Oznacza to, że elektryfikacja transportu działa jak naturalny bufor: każdy kilometr przejechany prądem to kilometr niewymagający importu paliwa.

Poniższa tabela zbiera kluczowe dane dotyczące tej skali.

WskaźnikWartośćOkres / kontekst
Ropa Brent, 27.0267 USD (59,63 euro) za baryłkęPrzed wybuchem wojny
Ropa Brent, 22.10ok. 100 USD (ok. 89 euro) za baryłkęKolejne notowania
Baryłki ropy wyparte przez EVok. 200 mlnIII–VIII 2026
Wartość zastąpionej ropyok. 20 mld USD (17,82 mld euro)III–VIII 2026
Sprzedaż EV na świecie+11% r/rI–VIII 2026
Sprzedaż aut spalinowych na świecie-6% r/rI–VIII 2026

Które kraje zyskują najwięcej na elektromobilności?

Największe oszczędności odnotowały Chiny, gdzie jeździ około 44 mln samochodów elektrycznych. Zaoszczędzono tam ok. 14 mld dolarów (ok. 12,48 mld euro). W Europie łączna wartość oszczędności wyniosła 3,1 mld dolarów (ok. 2,76 mld euro) w skali całej Unii.

Najwięcej w Europie zaoszczędziły Niemcy (ok. 760 mln dolarów, czyli ok. 677 mln euro) i Francja (ok. 560 mln dolarów, czyli ok. 499 mln euro). Wielka Brytania w ciągu zaledwie pół roku zyskała około 790 mln dolarów (ok. 704 mln euro) dzięki zastąpieniu paliw przez prąd. Dania wyróżnia się skalą względną: w 2025 roku rocznie oszczędzała 6,4 mln baryłek ropy, co stanowiło 13% krajowego zużycia.

KrajOszczędność lub wpływUwagi
Chinyok. 14 mld USD (12,48 mld euro)ok. 44 mln EV
Unia Europejska3,1 mld USD (2,76 mld euro)Skala całej UE
Wielka Brytaniaok. 790 mln USD (704 mln euro)W ciągu pół roku
Niemcyok. 760 mln USD (677 mln euro)Oszczędności
Francjaok. 560 mln USD (499 mln euro)Oszczędności
Dania6,4 mln baryłek rocznie13% zużycia ropy w 2025

Łącznie sześć państw europejskich, w tym wspomniane Niemcy, Francja, Wielka Brytania i Dania, a także Holandia i Szwecja, zaoszczędziło blisko 2 mld euro. Wynik ten pokazuje, że efekt nie wynika z jednego rynku, lecz z szerokiego przesunięcia popytu.

Czy zyski z elektromobilności są globalne?

Badanie Ember objęło 56 państw, w których zrealizowano ponad 90% sprzedaży samochodów elektrycznych. Oznacza to, że analiza opiera się na niemal pełnym obrazie rynku, a nie na wyrywkowych danych.

Wzrost sprzedaży EV przy jednoczesnym spadku sprzedaży aut spalinowych o 6% r/r (I–VIII 2026) sugeruje, że przesunięcie popytu ma charakter trwały, a nie jednorazowy.

Jak elektryki wypadają pod względem emisji?

Raport Transport & Environment z 2020 roku wskazywał, że samochody elektryczne emitują około 30% mniej CO₂ niż konwencjonalne auta, także w Polsce. W najlepszym scenariuszu różnica sięga pięciokrotności na korzyść elektryków. Wynik zależy jednak od tego, z jakich źródeł pochodzi prąd w danym kraju.

Turcja, współgospodarz konferencji COP31, planuje do 2035 roku zwiększyć udział energii elektrycznej w swoim bilansie energetycznym do 35%, z obecnych około 20%. To przykład, jak kraje łączą politykę energetyczną z transportem i ograniczaniem zależności od importu.

Co to oznacza dla Ciebie?

Dla kierowcy najważniejszy wniosek jest prosty: ceny paliw potrafią gwałtownie rosnąć w reakcji na wydarzenia geopolityczne, a auto elektryczne uniezależnia od części tych wahań. Przy zakupie warto jednak policzyć koszt ładowania w domu, na publicznych stacjach i w ofertach taryfowych, bo to on decyduje o realnej oszczędności.

Jeśli planujesz zmianę samochodu w najbliższym czasie, zwróć uwagę na to, że rosnący popyt na EV może wpływać na dostępność i ceny modeli. Warto też śledzić przepisy dotyczące dopłat i zachęt, które w wielu krajach zmieniają się wraz z sytuacją rynkową. Im szersza elektryfikacja, tym mniejsza podatność domowego budżetu na szoki naftowe.

Na podstawie: Euronews.com. Tekst opracowany redakcyjnie.