środa, 30 września 2026
Koszty i Finanse

Polska niechętna elektrykom. Jak to zmienić?

Tylko 4% Polaków chce kupić elektryka, podczas gdy średnia w UE to 8%. Poznaj rzeczywiste bariery i plany rządów na zmianę sytuacji.

Piotr Czerwiński · 30 września 2026
Electric car charging at a street station in Amsterdam, highlighting urban eco-friendliness.
Fot. Timothy Huliselan / Pexels · Pexels License

Polska wyraźnie odstaje od średniej europejskiej, jeśli chodzi o gotowość do przejścia na pojazdy elektryczne. Podczas gdy w całej Unii Europejskiej średnio 8 procent konsumentów deklaruje chęć zakupu samochodu elektrycznego, w Polsce odsetek ten wynosi zaledwie 4 procent — połowę mniej niż średnia.

Badanie przeprowadzone przez YouGov dla CLEPA (Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Motorów) obejmowało pięć krajów — Polskę, Niemcy, Francję, Hiszpanię i Włochy — które razem odpowiadają za ponad 70 procent sprzedaży samochodów na terenie UE. Wyniki pokazują głęboką rozbieżność między deklaracjami a rzeczywistymi preferencjami nabywców.

Jakie napędy wybierają Polacy?

Preferencje polskich konsumentów skupiają się przede wszystkim na tradycyjnych technologiach. Aż 40 procent ankietowanych Polaków wskazuje benzynę lub diesel jako preferowany typ napędu, a 31 procent rozważa hybrydę. Dla porównania, elektryki przyciągają zaledwie 4 procent respondentów. Pokazuje to, że polska społeczność pozostaje zdecydowanie bardziej przywiązana do spalinowych rozwiązań niż reszta Europy.

Niemcy, będące liderem motoryzacji europejskiej, wykazują znacznie większą otwartość — 14 procent niemieckich konsumentów rozważa zakup pojazdu elektrycznego. To ponad trzy razy więcej niż w Polsce, co sugeruje, że poziom edukacji konsumenckiej i infrastruktury w Niemczech znajduje się na zupełnie innym poziomie.

Główne bariery hamujące rozwój elektromobilności

Badanie ujawniło konkretne powody, dla których Europejczycy wahają się przed przejściem na elektryki. Dwie bariery okazały się równie istotne — 46 procent respondentów wskazało zarówno słabą sieć ładowania, jak i wysokie ceny pojazdów elektrycznych jako główne przeszkody. Trzecią, ale również znaczącą barierą jest wzrost cen energii, którą wymienia 37 procent ankietowanych.

Te liczby pokazują, że problem nie jest jedynie techniczny czy finansowy — to kombinacja wielu czynników, które razem tworzą efekt zniechęcenia. Polska, mając najmniej zainteresowanych elektrykami konsumentów, najprawdopodobniej boryka się z wszystkimi trzema barierami jednocześnie: niedorozwiniętą infrastrukturą ładowania, wysokimi cenami pojazdów oraz obawami dotyczącymi kosztów operacyjnych.

Sprzedaż elektryków w UE rośnie, ale Polska pozostaje w tyle

Pomimo deklarowanego niskiego zainteresowania, rynek elektryków w Unii Europejskiej dynamicznie się rozwija. W okresie od stycznia do sierpnia 2026 roku zarejestrowano 1 641 333 pojazdy elektryczne, co stanowi wzrost o 44,9 procent rok do roku. Elektryki zwiększyły swój udział w rynku nowych samochodów z 15,8 do 21,7 procent, co oznacza, że prawie co piąty nowy samochód w UE jest elektryczny.

W tym samym czasie sprzedaż samochodów benzynowych spadła — ich udział zmniejszył się o 18,6 procent. To wyraźny sygnał, że transformacja napędów postępuje, choć niejednakowo w różnych krajach.

MetrikaWartość
Elektryki zarejestrowane (sty-sie 2026)1 641 333
Wzrost rejestracji r/r+44,9%
Udział BEV w rynku (nowy)21,7%
Udział BEV w rynku (poprzednio)15,8%
Spadek udziału aut benzynowych-18,6%

Jak rządy wspierają przejście na elektryki?

Kraje liderujące w elektromobilności stosują różne strategie wsparcia. Niemcy oferują dopłaty do zakupu pojazdu elektrycznego w wysokości 3–6 tysięcy euro, co znacznie obniża barierę wejścia finansowego dla konsumentów. Francja poszła dalej, oferując leasing pojazdów elektrycznych poniżej 200 euro miesięcznie, co czyni elektryki dostępnymi dla szerszej grupy społecznej bez konieczności dużego nakładu kapitałowego na początek.

Te programy wsparcia wyjaśniają wyższy odsetek zainteresowanych elektrykami w tych krajach. W Polsce brakuje porównywanych rozwiązań — ani dopłat na poziomie niemieckim, ani programów leasingowych na skalę francuską.

Postawy społeczne wobec transformacji energetycznej

Badanie ujawniło również głębokie podziały w poglądach na temat przyszłości transportu. Aż 75 procent Europejczyków uważa, że ich kraj nie jest gotów na całkowite porzucenie silników spalinowych. Ta liczba podkreśla sceptycyzm społeczny wobec szybkości transformacji.

Gdy chodzi o preferencje polityczne, 47 procent respondentów opowiada się za zachętami (takimi jak dopłaty czy ulgi podatkowe) zamiast zakazów. Jedynie 17 procent popiera całkowity zakaz aut spalinowych, a 22 procent uważa, że Unia Europejska w ogóle nie powinna ingerować w wybór napędu konsumentów. Te wyniki wskazują, że społeczeństwo preferuje stopniową transformację wspieraną bodźcami finansowymi, a nie przymusowe rozwiązania.

Co to oznacza dla polskiego rynku?

Polska znajduje się w krytycznym punkcie transformacji motoryzacyjnej. Niska deklarowana gotowość do kupna elektryków (4 procent) połączona z brakiem wsparcia rządowego na poziomie Niemiec czy Francji oznacza, że polska elektromobilność rozwija się wolniej niż w sąsiadujących krajach. Jednocześnie dynamiczny wzrost sprzedaży elektryków w całej UE (wzrost o 44,9 procent) sugeruje, że trend jest nieodwracalny.

Polska ma możliwość nauki z doświadczeń Niemiec i Francji — wprowadzenie atrakcyjnych programów dopłat, rozbudowa sieci ładowania oraz działania edukacyjne mogłyby zmienić postawy konsumentów. Bez takich działań Polska ryzyka pozostania na marginesie europejskiej transformacji energetycznej, podczas gdy jej sąsiedzi będą coraz bardziej zaawansowani technologicznie.

Na podstawie: Interia Motoryzacja. Tekst opracowany redakcyjnie.