piątek, 25 września 2026
Koszty i Finanse

Koszty elektryków vs aut spalinowych w Polsce 2026: ile rzeczywiście zapłacisz

Porównanie kosztów eksploatacji Nissana Leaf, Volkswagena Passata i Toyoty Corolli w Polsce. Ładowanie w domu czy publiczne? Sprawdź, ile zaoszczędzisz rocznie.

Piotr Czerwiński · 25 września 2026
Stack of Polish zloty banknotes on financial documents with a pen, indicating monetary transactions in an office setting.
Fot. Jakub Zerdzicki / Pexels · Pexels License

Samochód elektryczny ładowany w domu kosztuje rocznie prawie połowę mniej w eksploatacji niż auto spalinowe, ale wybór stacji publicznej zmienia całą kalkulację finansową.

Ile kosztuje ładowanie Nissana Leaf w domu?

Nissan Leaf zasilany prądem z domowej gniazdy przy taryfie G12 generuje miesięczny koszt paliwa na poziomie 304 zł. Przeliczając na dystans — to 18,2 zł za każde 100 kilometrów. Roczny rachunek za energię elektryczną (przy założeniu przejazdu 20 000 km rocznie) wynosi 3650 zł.

To najniższy koszt wśród wszystkich porównanych wariantów napędu. Dla porównania — właściciel Toyoty Corolli z silnikiem benzynowym płaci 958 zł miesięcznie, czyli 57,5 zł na 100 km i 11 500 zł rocznie. Różnica to 654–655 złotych na miesiąc na korzyść elektryku, czyli prawie 7850 zł oszczędności w ciągu roku.

Co się zmienia przy ładowaniu publicznym?

Sytuacja dramatycznie się zmienia, gdy Leaf ładujesz wyłącznie na stacjach publicznych. Miesięczny koszt wzrasta do 792 zł, a koszt na 100 km sięga 47,5 zł. Roczny wydatek to już 9500 zł — czyli więcej niż w przypadku Volkswagena Passata diesel (852 zł/miesiąc, 51,1 zł/100 km, 10 200 zł/rok).

W tym scenariuszu elektryk traci swoją główną przewagę finansową. Różnica między publicznym ładowaniem Leafa a dieselowym Passatem wynosi zaledwie kilka złotych na 100 kilometrów — praktycznie nieznaczna dla codziennego kierowcy.

Porównanie wszystkich opcji napędu

Model i napędKoszt miesięcznyKoszt na 100 kmKoszt roczny
Nissan Leaf (ładowanie domowe)304 zł18,2 zł3650 zł
Nissan Leaf (ładowanie publiczne)792 zł47,5 zł9500 zł
Volkswagen Passat (diesel)852 zł51,1 zł10 200 zł
Hyundai Tucson (hybrid)932 zł55,9 zł11 200 zł
Toyota Corolla (benzyna)958 zł57,5 zł11 500 zł

Dane z września 2026 r., przebieg roczny 20 000 km, źródło: Chip.pl na podstawie Autocentrum

Wartość rezydualna — ukryty koszt elektryków

Podczas gdy eksploatacja elektryków w domu jest najtańsza, pojawia się inny problem: wartość resztkowa. Po trzech latach użytkowania samochód elektryczny traci na wartości do 40–50 procent ceny początkowej. To znacznie szybciej niż tradycyjne auta spalinowe.

Dla właściciela oznacza to, że oszczędności na paliwie mogą być częściowo pochłonięte przez niższą cenę sprzedaży pojazdu na rynku wtórnym. Przy planowaniu budżetu na elektryk warto uwzględnić zarówno niskie koszty eksploatacji, jak i szybszy spadek wartości.

Program NaszEauto — dopłaty wyczerpane

Rządowy program wsparcia dla elektryków, NaszEauto, znacznie obniżał początkową cenę zakupu. Jednak budżet przeznaczony na dopłaty wyczerpał się 27 stycznia 2026 roku. Do tego momentu wpłynęło ponad 41 000 wniosków o wartości ponad 1,3 miliarda złotych, podczas gdy dostępna pula wynosiła około 1,18 miliarda złotych.

Nabór do programu oficjalnie zamknął się 30 kwietnia 2026 roku. Dla nowych kupujących oznacza to brak możliwości skorzystania z tej formy wsparcia — co podnosi rzeczywisty koszt zakupu elektryku.

Rynek elektryków w Polsce — spowolnienie wzrostu

W pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku zarejestrowano około 23 300 samochodów elektrycznych, co stanowiło wzrost o 3,4 procenta rok do roku. Jednocześnie cały rynek samochodowy rozszerzył się o ponad 10 procent. Elektrykami objęto około 5 procent rejestracji w tym okresie.

Dla porównania — w grudniu 2025 roku elektrykami było około 10 procent wszystkich rejestracji. Spadek udziału elektryków w rynku wynika z wyczerpania budżetu programu NaszEauto oraz rosnących cen samochodów elektrycznych bez wsparcia państwowego.

Co to oznacza dla Ciebie

Jeśli masz możliwość ładowania samochodu elektrycznego w domu, zakup Nissana Leaf lub podobnego modelu to finansowo sensowna decyzja — oszczędzisz prawie 8000 złotych rocznie w stosunku do Toyoty Corolli. Jednak ta przewaga znika całkowicie, jeśli będziesz zmuszony korzystać z publicznych stacji ładowania.

Przed podjęciem decyzji o elektryku sprawdź dostępność ładowarek w Twojej okolicy i możliwość instalacji w domu. Jeśli planujesz sprzedaż za kilka lat, przygotuj się na szybszy spadek wartości pojazdu. Wreszcie — bez wsparcia z programu NaszEauto, koszt wejścia na rynek elektryków jest wyższy, co wydłuża okres zwrotu inwestycji.

Na podstawie: Chip.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.