Leasing aut elektrycznych drożeje. Polska coraz bardziej w tyle
Firmy leasingowe podnoszą raty, bo spadła przyszła wartość aut elektrycznych. Polska ma zaledwie 4 proc.
Miesięczne raty leasingu aut elektrycznych rosną w Polsce, choć na pierwszy rzut oka może się to wydawać zaskakujące — przecież ceny nowych pojazdów nie poszły w górę. Przyczyna leży gdzie indziej: firmy leasingowe zrewidowały w dół swoje prognozy dotyczące tego, ile będą warte używane samochody elektryczne za kilka lat.
Jak spadek wartości rezydualnej wpływa na wysokość rat
Leasing opiera się na prostej matematyce: miesięczna rata to różnica między ceną zakupu a prognozowaną wartością pojazdu na koniec umowy, podzielona przez liczbę miesięcy. Gdy przyszła wartość maleje, rata musi rosnąć, aby leasingodawca nie stracił pieniędzy. Firmy leasingowe obniżyły swoje założenia dotyczące wartości końcowej używanych elektryków — to bezpośrednio przełożyło się na wyższe koszty dla kierowców.
Takie ruchy nie zdarzają się bez powodu. Za spadkiem cen używanych aut elektrycznych stoi szersze zjawisko: wyraźne spowolnienie popytu na te pojazdy w Polsce.
Polska elektromobilność: liczby mówią same za siebie
| Wskaźnik | Wartość |
|---|---|
| Udział aut elektrycznych w rejestracjach (obecnie) | ~5 proc. |
| Udział aut elektrycznych w rejestracjach (grudzień 2025) | ~10 proc. |
| Rejestracje elektryków I-VIII 2026 | 23,3 tys. sztuk |
| Wzrost rejestracji elektryków rok do roku | +3,4 proc. |
| Wzrost całego rynku nowych aut | +10 proc. |
| Udział elektryków w Europie (lipiec 2024) | 25,7 proc. |
| Udział elektryków w Polsce (lipiec 2024) | 4 proc. |
| Pozycja Polski w europejskim rankingu | Przedostatnia |
Dane z pierwszych ośmiu miesięcy 2026 roku pokazują, że rejestracje aut elektrycznych rosną — ale znacznie wolniej niż ogólny rynek. Wzrost o 3,4 procent w ujęciu rocznym to wynik zdecydowanie skromny w porównaniu z 10-procentowym wzrostem całej branży motoryzacyjnej. Polska zajęła przedostatnie miejsce w europejskim zestawieniu udziału elektryków na rynku — zaledwie 4 procent, podczas gdy średnia na 16 kluczowych rynkach europejskich wyniosła 25,7 procent.
Jeszcze wyraźniej widać skalę problemu, porównując grudniowe dane z 2025 roku. Wtedy udział aut elektrycznych sięgnął około 10 procent, wspierany programem dopłat. Teraz, przy około 5 procentach, rynek wyraźnie się osłabił.
Co spowodowało załamanie popytu?
Zwrot w trendzie zbiegł się w czasie z wygaśnięciem programu dopłat do zakupu aut elektrycznych. Program NaszEauto napędzał popyt na elektromobilność w ostatnich miesiącach 2025 roku, tworząc sztuczny skok zainteresowania. Kiedy wsparcie finansowe zniknęło, popyt spadł — a producenci i dystrybutorzy stanęli przed rzeczywistością: bez zachęty finansowej Polacy znacznie mniej chętnie przechodzą na elektromobilność.
To ma bezpośrednie przełożenie na rynek wtórny. Jeśli mniej osób kupuje nowe elektryski, to za kilka lat będzie mniej używanych elektryków do sprzedaży. Jednocześnie niepewność co do przyszłego popytu na takie pojazdy skłania inwestorów i firmy leasingowe do ostrożności — stąd obniżone prognozy wartości rezydualnej.
Co to oznacza dla kierowców i firm
Wzrost rat leasingu elektrycznych samochodów to bezpośredni koszt dla osób, które planowały przejść na elektromobilność w ramach umowy leasingowej. Dla firm, które budowały flotę na elektryków, to dodatkowy wydatek operacyjny. Jednocześnie sygnał jest jasny: bez wsparcia publicznego, polska elektromobilność nie ma wystarczającego popytu, aby być konkurencyjną pod względem kosztów.
Polska pozostaje znacznie w tyle za resztą Europy w adopcji aut elektrycznych. Gdy europejska średnia wynosi prawie 26 procent, polska rzeczywistość to zaledwie 4 procent. Różnica nie wynika tylko z ceny czy dostępności modeli — to przede wszystkim kwestia braku wsparcia finansowego i niskiej świadomości korzyści ekonomicznych elektromobilności wśród polskich konsumentów.
Dla osób rozpatrujących leasing elektryka warto teraz zwrócić uwagę na rzeczywiste koszty operacyjne (energia, serwis, ubezpieczenie) — mogą one okazać się bardziej korzystne niż wyższa rata miesięczna sugeruje. Jednocześnie warto śledzić, czy rząd planuje nowe programy wsparcia, które mogłyby zmienić dynamikę rynku.
Na podstawie: Interia Motoryzacja. Tekst opracowany redakcyjnie.