Nissan Wave 2027: tani elektryk poniżej 20 tys. euro dla Europy
Nissan przygotowuje elektrycznego Wave'a na 2027 rok. Auto kosztować będzie poniżej 20 tys. euro, zaoferuje zasięg do 263 km i silnik 60 kW.
Nissan przygotowuje elektrycznego Wave’a, który ma zawitać na rynek europejski w pierwszej połowie 2027 roku i pozycjonować się poniżej obecnej elektrycznej Micry. To model skierowany do kierowców szukających najtańszego wejścia w świat elektromobilności — cena ma nie przekroczyć 20 tys. euro, co w przeliczeniu na złote polskie wynosi orientacyjnie około 85 tys. zł.
Specyfikacja i parametry Wave’a
Nowy model będzie zbudowany na wspólnej platformie AmpR Small, którą Nissan opracował razem z Renault. Ta sama architektura ma posłużyć do produkcji elektrycznego Renault Twingo, co oznacza, że Nissan i Renault będą dzielić koszty rozwoju i produkcji komponentów. Wnętrze Wave’a będzie zbliżone do rozwiązań zastosowanych w Twingo, co pozwoli na obniżenie kosztów wytwarzania.
Sercem pojazdu będzie bateria litowo-żelazofosforanowa (LFP) o pojemności około 27,5 kWh. Ten typ akumulatora, choć mniej energochłonny niż tradycyjne ogniwa NCA czy NCM, oferuje lepszą trwałość i bezpieczeństwo termiczne — cechy szczególnie ważne dla tanich aut elektrycznych przeznaczonych do intensywnego użytkowania w mieście.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Silnik | 60 kW (82 KM) |
| Moment obrotowy | 175 Nm |
| Bateria | LFP, ~27,5 kWh |
| Zasięg (WLTP) | do 263 km |
| Cena | poniżej 20 tys. euro (~85 tys. zł) |
| Premiera | H1 2027 |
| Platforma | AmpR Small |
Silnik o mocy 60 kW i momencie obrotowym 175 Nm zapewni wystarczającą dynamikę do poruszania się w mieście i na trasach peryferyjnych. Zasięg do 263 km według normy WLTP powinien wystarczyć na codzienne dojeżdżanie do pracy i krótkie podróże weekendowe — warunkiem jest dostęp do regularnego ładowania w domu lub w pracy.
Wygląd i design
Nissan Wave będzie wyróżniać się zmianami stylistycznymi w przedniej i tylnej części nadwozia. Reflektory otrzymają kanciaste kształty, co nawiązuje do współczesnych trendów w designie aut elektrycznych. Ogólnie jednak auto będzie utrzymane w prostej, funkcjonalnej estetyce — bez zbędnych ozdób, co również przyczynia się do obniżenia kosztów produkcji i utrzymania.
Konkurencja na rynku tanich elektryków
Wave będzie rywalizować z modelami takimi jak BYD Dolphin Surf i Leapmotor T03. Oba te pojazdy już są dostępne na wybranych rynkach europejskich i oferują podobne parametry — cenę poniżej 20 tys. euro, baterie LFP i zasięg w okolicach 250–300 km. Wejście Nissana do tego segmentu oznacza, że producenci tradycyjni zaczynają poważnie traktować segment najtańszych elektryków, dotychczas zdominowany przez marki chińskie.
Co to oznacza dla polskiego rynku
Pojawienie się Wave’a na europejskim rynku będzie miało znaczenie dla Polski, choć dostępność modelu w naszym kraju nie jest jeszcze potwierdzona. Jeśli Nissan zdecyduje się na sprzedaż w Polsce, auto mogłoby zainteresować osoby szukające pierwszego samochodu elektrycznego — szczególnie tych, dla których obecne elektromobili takie jak Micra elektryczna czy Leaf są zbyt drogie. Cena około 85 tys. zł, choć nadal znaczna, mogłaby być atrakcyjna po uwzględnieniu dostępnych w Polsce dopłat do pojazdów elektrycznych (jeśli program będzie kontynuowany).
Warto również zwrócić uwagę, że produkcja Wave’a odbywać się będzie w europejskiej fabryce Renault Group — nie w Azji. To oznacza krótsze łańcuchy dostaw i potencjalnie szybszą dostępność części zamiennych na rynku europejskim, w tym polskim.
Przesunięte projekty Nissana
Warto odnotować, że Nissan wstrzymał projekt elektrycznego Qashqaia. Decyzja ta sugeruje, że producent reorientuje się na segment tanich elektryków, gdzie potencjał wzrostu jest obecnie większy niż w segmencie SUV-ów premium. Wave stanowi część tej nowej strategii — zamiast rozwijać całą gamę elektryków, Nissan skupia się na modelach, które mogą osiągnąć dużą skalę sprzedaży.
Premiera Wave’a w 2027 roku będzie testem, czy tradycyjny producent samochodów potrafi konkurować z chińskimi markami w segmencie tanich elektryków. Sukces tego modelu może zadecydować o kierunku dalszych inwestycji Nissana w elektromobilność.
Na podstawie: e-magazyny.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.