Elektryczny Range Rover 550 KM: zasięg 600 km i ładowanie w 22 minuty
Pierwszy elektryczny Range Rover debiutuje z mocą 550 KM, zasięgiem do 600 km i ładowaniem DC do 325 kW.
Pierwsza w historii 56 lat marki Range Rover wersja całkowicie elektryczna trafia na rynek z parametrami, które stawiają ją w czołówce segmentu luksusowych SUV-ów zasilanych baterią. Model wyposażony w dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 550 KM przyspieszą od zera do stu kilometrów na godzinę w zaledwie 4,5 sekundy.
Dwie wersje mocy — jaką wybrać?
Range Rover Electric dostępny jest w dwóch wariantach napędowych. Silniejsza konfiguracja generuje 550 KM i maksymalny moment obrotowy 850 Nm, osiągając wspomniane 4,5 sekundy do setki. Wersja słabsza oferuje 450 KM mocy i przyspieszenie w 5,6 sekundy — nadal imponujące osiągi dla pojazdu o masie 2900 kilogramów.
Różnica między wariantami wynosi 100 KM, co w praktyce przełoży się głównie na dynamikę przyspieszania. Dla większości użytkowników wariant 450 KM powinien okazać się wystarczający, zwłaszcza biorąc pod uwagę wpływ na zużycie energii i zasięg.
Bateria i zasięg — ile rzeczywiście przejedziesz?
Sercem pojazdu jest akumulator o pojemności 118,5 kWh (netto), zbudowany z 344 ogniw pryzmatycznych. Producent deklaruje zasięg do 600 kilometrów według normy WLTP, jednak rzeczywisty zasięg szacuje się na około 535 kilometrów w warunkach codziennej jazdy.
Ta różnica między normą a praktyką jest typowa dla pojazdów elektrycznych — warunki testów WLTP są bardziej idealne niż rzeczywista eksploatacja, gdzie wpływ mają temperatura, styl jazdy i profil trasy.
Ładowanie — architektura 800V zmienia grę
Elektryczny Range Rover korzysta z nowoczesnej architektury 800 V, która umożliwia ładowanie prądem stałym o mocy do 325 kilowatów. To znaczące osiągnięcie: pełne naładowanie akumulatora z 10 do 80 procent zajmuje zaledwie 22 minuty.
Dla porównania: dziesięć minut przy ładowarce DC pozwala uzupełnić energię wystarczającą do przejechania około 220 kilometrów. W praktyce oznacza to, że krótka przerwa na stacji szybkiego ładowania wystarczy, by kontynuować podróż bez znacznego opóźnienia.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Pojemność akumulatora (netto) | 118,5 kWh |
| Liczba ogniw | 344 (pryzmatyczne) |
| Moc ładowania DC | do 325 kW |
| Czas ładowania 10–80% | 22 minuty |
| Zasięg WLTP | do 600 km |
| Zasięg rzeczywisty | ~535 km |
| Zasięg z 10 minut ładowania | ~220 km |
| Gwarancja napędu | 8 lat / 160 tys. km |
Osiągi terenowe — nie tylko elektryczność
Pomimo elektrycznego napędu, nowy Range Rover nie rezygnuje z możliwości pokonywania trudnych warunków. Pojazd potrafi brodzić na głębokości do 900 milimetrów, a tryb Single Pedal umożliwia podjazdy pod kątem 33 stopni i zjazdy pod kątem 45 stopni.
System korekcji trakcji reaguje w zaledwie 50 milisekund, co gwarantuje precyzję w wymagających sytuacjach. Producent przeprowadził intensywne testy — 1,5 miliona kilometrów i 250 tysięcy godzin badań laboratoryjnych — zanim model trafił do produkcji.
Ceny w Polsce — ile zapłacisz?
Elektryczny Range Rover trafia na rynek z ceną startową 753,1 tysiąca złotych za wersję SWB (krótszy rozstaw osi). Wariant LWB (dłuższy rozstaw) kosztuje 840,3 tysiąca złotych. Edycja First Edition wyceniona jest na 965,5 tysiąca złotych.
Dla tych, którzy poszukują maksymalnego luksusu, dostępna jest seria SV Ultra: od 1,44 miliona złotych (SWB) do 1,6 miliona złotych (LWB).
| Wersja | Cena (PLN) |
|---|---|
| SWB (podstawa) | 753 100 |
| LWB (podstawa) | 840 300 |
| First Edition | 965 500 |
| SV Ultra SWB | 1 440 000 |
| SV Ultra LWB | 1 600 000 |
Co to oznacza dla polskiego rynku?
Debiut elektrycznego Range Rovera w Polsce sygnalizuje, że producenci luksusowych SUV-ów traktują elektromobilność poważnie. Ceny, choć wysokie, pozostają w linii z konkurencją segmentu premium — porównywalne z innymi elektrycznymi SUV-ami klasy wyższej dostępnymi na naszym rynku.
Dla polskich nabywców kluczowe będą dwa aspekty: dostępność stacji szybkiego ładowania (infrastruktura 800V wciąż się rozwija) oraz praktyka zimowych warunków jazdy, które mogą zmniejszyć rzeczywisty zasięg. Gwarancja napędu na osiem lat i 160 tysięcy kilometrów stanowi solidne zabezpieczenie inwestycji.
Przedsprzedaż już ruszyła, co oznacza, że zainteresowani klienci mogą rezerwować pojazd już teraz, choć dostawa będzie następować w kolejnych miesiącach.
Na podstawie: Autokult. Tekst opracowany redakcyjnie.