Ford Fathom: elektryczny pickup za 110 tys. zł zmienia grę
Ford zapowiada elektrycznego pickupa Fathom za około 110 tys. zł. Nowy model ma być odpowiedzią na chiński i teslowski konkurencję.
Ford szykuje elektrycznego pickupa Fathoma, który ma kosztować około 110 tys. zł — cena, która może zaburzić rynek samochodów elektrycznych w Europie i stanowić poważne wyzwanie dla dotychczasowych liderów segmentu.
Ile będzie kosztować Ford Fathom i kiedy zadebiutuje?
Pickup Fathom trafi na amerykański rynek w 2027 roku z ceną startową 28 350 dolarów, co po doliczeniu opłaty transportowej wyniesie 29 945 dolarów. Przeliczając na złote polskie (przy orientacyjnym kursie 1 USD = 4 zł), wycena wyniesie około 110–120 tys. zł — znacznie poniżej cen konkurencyjnych modeli elektrycznych dostępnych dziś na rynku europejskim.
Dla porównania: popularny Tesla Model Y w Polsce kosztuje ponad 200 tys. zł, a większość elektrycznych pickupów czy dużych SUV-ów plasuje się w przedziale 150–250 tys. zł. Cena Fathoma, jeśli zostanie utrzymana przy europejskiej dystrybucji, mogłaby stanowić przełom w dostępności elektromobilności dla szerszej grupy konsumentów.
Skąd bierze się tak niska cena? Tajny projekt Ford Skunkworks
Cena Fathoma wynika z całkowicie nowego podejścia do konstrukcji i produkcji samochodu elektrycznego. Ford stworzył w Kalifornii niewielki, odizolowany zespół — określany w branży mianem Ford Skunkworks — który pracuje poza główną siedzibą koncernu w Detroit.
Projekt rozpoczął się blisko cztery lata temu, a Ford oficjalnie ujawnił jego istnienie dwa lata później. Nazwa nawiązuje do legendarnego działu Skunk Works firmy Lockheed Martin, znanego z realizacji najbardziej zaawansowanych projektów lotniczych.
Główne zaplecze projektu stanowi Electric Vehicle Development Center w Long Beach w Kalifornii. Umieszczenie zespołu kilka stref czasowych od Detroit pozwoliło inżynierom działać z większą niezależnością, szybciej podejmować decyzje i ograniczyć korporacyjne procedury, które tradycyjnie spowalniają rozwój nowych technologii.
Kto stoi za projektem Fathoma?
Ford zebrał wokół Fathoma doświadczony zespół inżynierów specjalizujących się w nowoczesnych samochodach elektrycznych. W grupie znalazł się Alan Clarke, wcześniej związany z Teslą — jeden z inżynierów, którzy wiedzą, jak tworzyć tańsze modele EV bez utraty jakości.
Do projektu dołączyli także pracownicy startupu Auto Motive Power, który Ford przejął w 2023 roku. W zespole znalazł się między innymi założyciel Auto Motive Power, Anil Paryani, przynoszący doświadczenie z sektora startupów technologicznych.
| Aspekt projektu | Szczegóły |
|---|---|
| Nazwa modelu | Ford Fathom |
| Typ pojazdu | Elektryczny pickup |
| Cena w USA | 28 350 USD (29 945 USD z opłatą transportową) |
| Orientacyjna cena w PLN | ~110–120 tys. zł |
| Premiera rynkowa | 2027 rok (rynek USA) |
| Lokalizacja zespołu | Long Beach, Kalifornia |
| Nowa platforma | Universal EV |
| Kluczowy talent | Alan Clarke (ex-Tesla) |
Co to oznacza dla polskiego rynku i czytelnika?
Jeśli Ford utrzyma założoną cenę i wprowadzi Fathoma na rynek europejski (w tym polski), może to fundamentalnie zmienić krajobraz elektromobilności. Dziś średnia cena samochodu elektrycznego w Polsce wynosi 150–200 tys. zł, co stanowi barierę dla wielu potencjalnych nabywców. Pickup za 110–120 tys. zł byłby konkurencyjny wobec tanich samochodów spalinowych, a jednocześnie oferowałby wszystkie korzyści napędu elektrycznego: niskie koszty eksploatacji, zerowe emisje lokalne i dostęp do rosnącej infrastruktury ładowania.
Dla użytkownika codziennego oznacza to potencjalnie przystępną alternatywę dla dużego samochodu użytkowego. Pickup to pojazd szczególnie popularny w Stanach Zjednoczonych, ale rosnący interes europejskich konsumentów pokazuje, że segment ten ma potencjał. Elektryczna wersja mogłaby przyciągnąć przedsiębiorców i prywatnych użytkowników poszukujących pojazdu do pracy i codziennych dojazdów bez konieczności ponoszenia wysokich kosztów paliwa.
Kluczowe pytanie brzmi: czy Ford zdoła utrzymać jakość, zasięg i trwałość przy tak agresywnej cenie? Jeśli tak, Fathom może stać się jednym z najważniejszych projektów marki w segmencie samochodów elektrycznych i dowodem, że zachodni producenci mogą konkurować z chińskimi markami również pod względem kosztów produkcji.
Model oparty będzie na nowej platformie Universal EV, co sugeruje, że Ford planuje rozbudować linię tańszych modeli elektrycznych. To zmiana paradygmatu w podejściu koncernu do elektromobilności — od ekskluzywnych, drogich modeli w kierunku demokratyzacji dostępu do aut elektrycznych.
Na podstawie: Autocentrum.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.