piątek, 23 października 2026
Codzienne Użytkowanie

Pożar elektryka po zderzeniu z busem w gminie Zbójna: co wiemy

Nocny pożar samochodu elektrycznego w Kolonii Dukat po zderzeniu z busem. Nikt nie odniósł obrażeń. Sprawdź, co wiadomo i jak postąpić po podobnym zdarzeniu.

Marta Głębocka · 23 października 2026
Firefighter using extinguisher on a smoking, damaged car in an urban area. High action scene.
Fot. David Henry / Pexels · Pexels License

Pożar samochodu elektrycznego po zderzeniu z busem wybuchł w nocy ze środy 21 października w Kolonii Dukat w gminie Zbójna, a zgłoszenie służby otrzymały o godzinie 00:36. Informacje przekazała Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Łomży. Na miejscu nikt nie został ranny, a ogień udało się opanować.

Co dokładnie wydarzyło się w Kolonii Dukat?

Zdarzenie dotyczyło osobowego auta z napędem elektrycznym, które po zderzeniu z busem zaczęło płonąć. Dla kierowców i pasażerów obu pojazdów najważniejsza jest informacja, że obrażeń nie odnotowano. Strażacy opanowali pożar i zabezpieczyli miejsce, co zamknęło akcję w tym wymiarze.

Warto zauważyć, że publicznie dostępny komunikat nie wskazuje przyczyny wybuchu ognia. Do czasu ewentualnych ustaleń należy traktować powiązanie pożaru z uderzeniem jako przebieg zdarzenia, a nie potwierdzoną diagnozę techniczną.

ParametrInformacja
Data zdarzenianoc ze środy 21 października
Godzina zgłoszenia00:36
MiejsceKolonia Dukat, gmina Zbójna
Pojazdsamochód elektryczny (osobowy)
Przyczyna wypadkuzderzenie z busem
Obrażeniabrak
Stan po interwencjipożar opanowany, miejsce zabezpieczone
Źródło informacjiKM PSP w Łomży

Dlaczego pożar auta elektrycznego różni się od pożaru auta spalinowego?

Akumulator w samochodzie elektrycznym to zespół ogniw, najczęściej litowo-jonowych, zamknięty w ciężkiej obudowie pod podłogą pojazdu. Gdy zostanie uszkodzony w wyniku uderzenia, może dojść do reakcji, które trudno zatrzymać zwykłym gaszeniem. Z tego powodu strażacy przy takich zdarzeniach zwykle utrzymują pojazd pod kontrolą także po ugaszeniu widocznego ognia, ponieważ ogniwa mogą się ponownie nagrzać.

Dla właściciela oznacza to jedno: po kolizji z udziałem elektryka sam fakt, że z auta nie unosi się dym, nie przesądza o bezpieczeństwie. Pojazd powinien trafić pod nadzór specjalisty, a nie z powrotem na podwórko.

Co to oznacza dla Ciebie jako kierowcy elektryka?

Historia z gminy Zbójna jest dobrym punktem wyjścia do kilku praktycznych wniosków. Po każdej kolizji, nawet pozornie niegroźnej, warto:

  • zadzwonić pod numer alarmowy, jeśli z pojazdu wydobywa się dym, słychać syk lub pojawia się zapach spalenizny,
  • trzymać się z dala od auta i nie wracać do niego po rzeczy, dopóki służby nie zakończą pracy,
  • powiadomić ubezpieczyciela i zgłosić, że w pojeździe jest akumulator wysokonapięciowy, bo informacja ta wpływa na sposób holowania i przechowywania auta,
  • nie ładować uszkodzonego pojazdu w domu ani w garażu, dopóki nie sprawdzi go serwis.

Najważniejsza lekcja jest prosta: po zdarzeniu z udziałem auta elektrycznego decyduje czas reakcji i kontakt ze służbami, a nie wrażenie, że wszystko jest już w porządku. Dla mieszkańców małych miejscowości, takich jak Kolonia Dukat, bliskość jednostek ratowniczych bywa ważniejsza niż sam model samochodu.

Na podstawie: Gazeta Współczesna. Tekst opracowany redakcyjnie.