sobota, 31 października 2026
Infrastruktura

Honda testuje bezprzewodowe ładowanie aut elektrycznych w ruchu

Honda testuje bezprzewodowe ładowanie aut elektrycznych podczas jazdy po autostradzie pod Tokio. Sprawdź, jak działa system i co może zmienić w bateriach.

Marta Głębocka · 9 października 2026
A black Tesla parked at a charging station in an urban setting.
Fot. DaeYeoung Ahn / Pexels · Pexels License

Bezprzewodowe ładowanie w ruchu to technologia, która pozwala zasilać samochód elektryczny z nawierzchni drogi, bez kabla i bez zatrzymywania się na stacji. Honda, wspólnie z firmą Taisei, przygotowuje właśnie test tego rozwiązania na autostradzie w prefekturze Chiba, niedaleko Tokio, a termin prób wyznaczono na 2027 rok.

Jak ma działać bezprzewodowe ładowanie w ruchu?

System opiera się na przekazywaniu energii z infrastruktury wbudowanej w jezdnię do odbiornika w pojeździe. Odcinek testowy ma długość 300 m, a moc przekazywana bezprzewodowo może sięgnąć 150 kW. Taka wartość oznacza, że podczas przejazdu przez strefę zasilania auto mogłoby uzupełniać energię w tempie, które dziś kojarzy się raczej z szybkimi ładowarkami stacjonarnymi.

Projektowana prędkość pojazdów to 75 mph, czyli około 121 km/h. To ważny szczegół: test ma odbywać się przy prędkościach typowych dla autostrady, a nie na torze czy placu manewrowym.

Gdzie i kiedy odbędzie się test?

Próby zaplanowano na autostradzie w prefekturze Chiba, w pobliżu Tokio, w 2027 roku. Honda określa projekt jako test demonstracyjny prowadzony na drodze publicznej. Oznacza to, że system zostanie sprawdzony w realnym ruchu, z innymi uczestnikami drogi, a nie wyłącznie w warunkach laboratoryjnych.

Pierwsza faza ma objąć transport komercyjny, w tym duże ciężarówki oraz samochody osobowe. Według informacji przekazanych przez Hondę system ma obsługiwać oba typy pojazdów, co jest istotne, bo logistyka ciężka i ruch prywatny mają zupełnie inne wzorce użytkowania.

Kto stoi za projektem?

Za badania odpowiada dział badawczy Hondy, który współpracuje z firmą Taisei. Projekt nie jest więc samodzielną próbą jednego producenta, lecz przedsięwzięciem łączącym kompetencje motoryzacyjne z inżynierią budowlaną i infrastrukturalną. Ta druga strona ma znaczenie, bo bezprzewodowe ładowanie wymaga zmian w samej nawierzchni, a nie tylko w pojeździe.

Warto też wiedzieć, że podobne odcinki działają już poza Japonią. Firma Electreon uruchomiła odcinek bezprzewodowego ładowania w Detroit, więc idea nie jest całkowicie nowa, choć skala i zastosowania wciąż są przedmiotem prób.

Dlaczego ładowanie w ruchu może zmienić baterie?

Najbardziej interesujący wątek dotyczy samej konstrukcji aut. Według Takuego Uedy, głównego inżyniera Honda R&D, ładowanie podczas jazdy mogłoby zmniejszyć liczbę ogniw potrzebnych w przyszłych pojazdach elektrycznych. Mniejsza bateria oznacza z kolei możliwy spadek masy pojazdu oraz kosztu akumulatora, a to dwa czynniki, które najbardziej wpływają na cenę samochodu elektrycznego.

Jest to jednak wizja zależna od powodzenia testów i rozwoju całej infrastruktury, a nie gotowa obietnica. Przed szerokim wdrożeniem trzeba by sprawdzić niezawodność, bezpieczeństwo i koszty budowy takich odcinków.

Najważniejsze parametry w jednym miejscu

ParametrWartość
Termin testów2027
LokalizacjaAutostrada w prefekturze Chiba, niedaleko Tokio
Długość odcinka testowego300 m
Maksymalna moc bezprzewodowado 150 kW
Projektowana prędkość75 mph (ok. 121 km/h)
PartnerzyHonda R&D, Taisei
Charakter projektuTest demonstracyjny na drodze publicznej
Pierwsze zastosowanieTransport komercyjny, ciężarówki i samochody osobowe
Porównywalny odcinekElectreon, Detroit

Co to oznacza?

Dla kierowców test w Chiba nie zmienia niczego w najbliższej przyszłości, ale pokazuje kierunek. Jeśli ładowanie w ruchu okaże się praktyczne, może wpłynąć przede wszystkim na flotę ciężarówek i transport zawodowy, gdzie przestoje na ładowanie są najbardziej kosztowne. Dla użytkowników prywatnych ważniejsza będzie ewentualna zmiana wielkości baterii w przyszłych modelach. Warto więc śledzić wyniki prób z 2027 roku, zanim podejmie się decyzję o zakupie auta opartego na założeniach, które dopiero będą weryfikowane.

Na podstawie: UA.NEWS. Tekst opracowany redakcyjnie.