Elektromobilność w Europie 2025: Gdzie rośnie, gdzie stoi w miejscu
W 2025 roku auta elektryczne stanowiły już 17,3% nowych rejestracji w UE. Jednak tempo transformacji różni się drastycznie między krajami — od 95% w Norwegii…
Elektromobilność w Europie przechodzi transformację, ale jej tempo i zasięg są nierównomiernie rozłożone między poszczególnymi kraje. W 2025 roku w Unii Europejskiej zarejestrowano około 1,9 mln samochodów elektrycznych, co stanowiło 17,3% wszystkich nowych rejestracji. To spektakularne przyspieszenie w porównaniu z początkami dekady — w 2015 roku udział aut elektrycznych wynosił zaledwie 0,4% przy zaledwie 47 tysiącach nowych pojazdów.
Jak szybko rosła elektromobilność w ostatniej dekadzie?
Wzrost liczby rejestracji elektrycznych samochodów w UE pokazuje, że branża przeszła z fazy eksperymentu do masowego wdrażania. W 2020 roku, zaledwie pięć lat temu, zarejestrowano ponad 500 tysięcy aut elektrycznych — liczba, która wydawała się wówczas przełomowa. Dziś ta sama liczba reprezentuje zaledwie ćwierć całorocznych rejestracji. Przyspieszenie jest szczególnie widoczne w ostatnich latach, kiedy udział elektryków w nowych rejestracjach wzrósł z 1,9% w 2019 roku do obecnych 17,3%.
Która część Europy prowadzi transformację?
Mapa elektromobilności w Europie pokazuje wyraźne podziały geograficzne i gospodarcze. Niemcy, jako największa gospodarka kontynentu, zarejestrowały w 2025 roku około 545 tysięcy aut elektrycznych — więcej niż jakikolwiek inny kraj. Jednak w stosunku do całkowitych rejestracji udział elektryków wyniósł tam 19,1%. Wielka Brytania zajęła drugie miejsce z 473 tysiącami nowych pojazdów elektrycznych przy udziale 23,4% w nowych rejestracjach, a Francja trzecie z 331 tysiącami i udziałem 19,6%.
Jednak liczby bezwzględne nie oddają pełnego obrazu transformacji. Kraje północne wykazują zdecydowanie wyższe penetrację elektromobilności w swoich parkach samochodowych. Norwegia osiągnęła niezwykły wynik — 95% nowych rejestracji to pojazdy elektryczne, a elektromobility stanowią już 32% całego parku samochodów w kraju. Dania z udziałem 67,8% nowych rejestracji i 17,9% całego parku zajmuje drugie miejsce na kontynencie.
| Kraj | Nowe rejestracje 2025 | Udział w nowych rejestracjach | Udział w całym parku |
|---|---|---|---|
| Niemcy | ~545 tys. | 19,1% | 4,1% |
| Wielka Brytania | ~473 tys. | 23,4% | brak danych |
| Francja | ~331 tys. | 19,6% | 3,9% |
| Turcja | ~187 tys. | 16,7% | brak danych |
| Norwegia | ~173 tys. | 95,0% | 32,0% |
| Holandia | ~156 tys. | brak danych | 7,2% |
| Belgia | ~144 tys. | 34,1% | brak danych |
| Dania | ~126 tys. | 67,8% | 17,9% |
| Hiszpania | ~105 tys. | 8,7% | 1,1% |
| Włochy | ~95 tys. | 6,1% | 0,9% |
Gdzie elektromobilność wciąż pozostaje marginalna?
Południowa i wschodnia Europa wykazuje znacznie wolniejsze tempo transformacji. Włochy, trzecia co do wielkości gospodarka UE, zarejestrowały zaledwie 95 tysięcy aut elektrycznych, co stanowiło 6,1% nowych rejestracji i jedynie 0,9% całego parku. Hiszpania, mimo 105 tysięcy nowych rejestracji, osiągnęła tylko 8,7% udziału w nowych pojazdach i 1,1% całego parku samochodów.
Sytuacja na Bałkanach jest jeszcze bardziej zaawansowana — Chorwacja, Czarnogóra, Serbia oraz Bośnia i Hercegowina mają mniej niż 1% elektryków w nowych rejestracjach. Szesnaście z 37 krajów europejskich ma elektromobility stanowiące mniej niż 1% całego parku samochodów. Ta polaryzacja odzwierciedla różnice w dochodach per capita, dostępności infrastruktury ładowania oraz polityce subsydiowania pojazdów elektrycznych.
Co to oznacza dla rynku europejskiego?
Dane z 2025 roku ujawniają paradoks europejskiej transformacji energetycznej. Podczas gdy średni udział elektryków w UE wynosi 17,3% nowych rejestracji, ta liczba maskuje ogromne różnice między bogatszymi krajami północnymi i zachodnimi a mniej zamożnymi regionami. Norwegia i Dania osiągają penetrację, która wydawała się niemożliwa zaledwie kilka lat temu, podczas gdy Włochy i Hiszpania pozostają znacznie poniżej średniej unijnej.
Dysproporcje te sugerują, że transformacja elektromobilności w Europie będzie procesem wieloletnim, nierównie rozłożonym geograficznie. Kraje z wyższymi dochodami i lepszą infrastrukturą ładowania przyspieszają, podczas gdy regiony o słabszej infrastrukturze i mniejszych budżetach publicznych zaostrzają się w tempie znacznie wolniejszym. Dla producentów samochodów oznacza to konieczność dostosowania strategii do lokalnych warunków rynkowych, a dla polityki unijnej — potrzebę wsparcia dla krajów pozostających w tyle w procesie dekarbonizacji transportu.
Na podstawie: Euronews.com. Tekst opracowany redakcyjnie.