czwartek, 6 sierpnia 2026
Codzienne Użytkowanie

Węgrzy testowali zasięg elektryków do zatrzymania. Zaskakujące wyniki

Węgierskie stowarzyszenie elektromobilności testowało 45 samochodów elektrycznych do całkowitego zatrzymania.

Marta Głębocka · 6 sierpnia 2026
A modern electric car in motion on a highway, showcasing speed and innovation.
Fot. Cedé Joey / Pexels · Pexels License

Węgierskie Stowarzyszenie Elektromobilności przeprowadziło jeden z najbardziej wiarygodnych testów zasięgu samochodów elektrycznych na autostradzie — zamiast szacować dystans na podstawie kilku procent naładowania, pozwoliło każdemu z 45 pojazdów jechać do całkowitego zatrzymania.

Jak przebiegał test zasięgu na węgierskiej autostradzie?

Konwój 45 samochodów elektrycznych wyruszył z Fót pod Budapesztem latem tego roku, naładowany do 100% na stacjach E.ON Drive Infrastructure. Trasę poprowadzono autostradami M3 i M30 w kierunku granicy ze Słowacją. Wszystkie pojazdy miały utrzymywać prędkość 130 km/h, z włączoną klimatyzacją — warunkami zbliżonymi do rzeczywistej jazdy.

Metodologia była bezpośrednia: po zjeździe z autostrady samochody kontynuowały jazdę po drogach lokalnych najpierw do wskazania 0% na wyświetlaczu, a następnie aż do całkowitego zatrzymania. To pozwoliło organizatorom odkryć, że pojawienie się „zera” na panelu nie oznacza natychmiastowego końca jazdy — każdy producent stosuje inne bufory bezpieczeństwa.

Warunki nie były idealne. Wiatr przekraczający 30 km/h pomagał samochodom w kierunku wschodnim, ale wyraźnie podnosił zużycie energii w drodze powrotnej. Wiele aut nie dotarło z powrotem do bazy i zatrzymało się w okolicach Aszódu lub Gödöllő.

Które samochody osiągnęły najlepsze wyniki?

Mercedes CLA 250+ EQ przejechał całkowity dystans 655 km — najdłuższy z wszystkich testowanych pojazdów. Jednak wynik ten został opatrzony zastrzeżeniem: kierowca przez znaczną część trasy nie korzystał z klimatyzacji, choć wymagał tego regulamin. Dlatego Mercedes CLA 250+ EQ nie może być uznany za zwycięzcę w ścisłym porównaniu.

Wśród samochodów spełniających wszystkie warunki testu najlepszy wynik osiągnęła Tesla Model 3 Premium RWD. Przy zużyciu zaledwie 15,19 kWh/100 km przejechała 582 km łącznie: 489 km po autostradzie, 48 km do pojawienia się 0% i jeszcze 40 km poniżej tej wartości.

Bardzo dobrze wypadło również Audi A6 Avant e-tron quattro (zużycie 20,27 kWh/100 km, całkowity dystans 476 km) oraz BMW iX xDrive50 (zużycie 23,44 kWh/100 km, całkowity dystans 483 km).

Ile energii zużywają różne modele elektryczne?

Model samochoduZużycie (kWh/100 km)Teoretyczny zasięg autostradowyCałkowity dystans (km)Rezerwa po 0% (km)
Tesla Model 3 Premium RWD15,1951558240
Tesla Model Y Standard Range RWD15,8531
Tesla Model Y Long Range RWD15,89
Tesla Model 3 Long Range AWD16,5233
Hyundai Ioniq 6 (po modernizacji)18,3442745529
Kia EV4 Hatchback LR18,2541945934
BMW i4 eDrive4018,82428466
Mercedes EQS 450+18,74564579
Audi A6 Avant e-tron quattro20,27463476
BMW iX xDrive5023,44444483
BYD Sealion 7 AWD23,15
Tesla Model S 90D23,20
KGM Torres EVX24,37
Citroen e-Jumpy (dostawczy)36,25
Scania R400 E (38 ton)91,64521520

Tesle zdominowały ranking efektywności. Oprócz wspomnianej Model 3 Premium RWD, również Model Y Standard Range RWD (15,85 kWh/100 km) i Model Y Long Range RWD (15,89 kWh/100 km) osiągnęły wyniki poniżej 16 kWh/100 km.

Na przeciwnym końcu spektrum znalazł się dostawczy Citroen e-Jumpy z wynikiem 36,25 kWh/100 km — znacznie wyższe zużycie wynika z większej masy i aerodynamiki pojazdu dostawczego. Osobną kategorię stanowiła 38-tonowa Scania R400 E, która zużywała średnio 91,64 kWh/100 km, ale przejechała imponujące 520 km, poruszając się z średnią prędkością 79 km/h.

Ile kilometrów można przejechać po wskazaniu 0%?

Najbardziej zaskakujące odkrycie testu dotyczy ukrytej rezerwy energii poniżej wskazania pustej baterii. Ford Mustang Mach-E Premium RWD przejechał aż 50 km po pojawieniu się 0% na wyświetlaczu — to oznacza, że rzeczywista pojemność baterii jest znacznie większa niż wskazuje wyświetlacz.

Tesla Model 3 Premium RWD miała rezerwę 40 km, Suzuki eVitara 38 km, Hyundai Ioniq 5 LR AWD 35 km, a Kia EV4 34 km. Nawet mniejsze rezerwy wynoszące 29–31 km zdarzały się wielu modelom.

Różnice wynikają z tego, że producenci stosują różne bufory bezpieczeństwa — nie chcą, aby kierowcy całkowicie rozładowali baterię, co mogłoby ją uszkodzić. Jednak test pokazuje, że wskazanie 0% nie oznacza natychmiastowego zatrzymania.

Co to oznacza dla kierowcy elektrykiem?

Wyniki węgierskiego testu mają kilka praktycznych konsekwencji dla codziennego użytkowania samochodu elektrycznego:

Rzeczywisty zasięg jest wyższy niż wskazania producenta. Nowoczesne elektryki potrafią przejechać autostradą ponad 400 km, a najbardziej efektywne modele przekraczają 500 km. Oznacza to, że długie podróże są bardziej wykonalne niż się wydaje.

Wskazanie 0% nie musi oznaczać natychmiastowego zatrzymania. Ukryta rezerwa wynosi średnio 30–40 km, a w niektórych przypadkach nawet 50 km. Jednak sprawdzanie wielkości bufora na własnym samochodzie zdecydowanie nie jest dobrym pomysłem — może to uszkodzić baterię i skrócić jej żywotność.

Warunki jazdy mają ogromny wpływ na zużycie. Wiatr, prędkość, temperatura i włączona klimatyzacja mogą zmienić zużycie nawet o kilka kWh/100 km. Test węgierski odbył się w warunkach rzeczywistych, a nie laboratoryjnych, co czyni wyniki bardziej wiarygodnymi niż standardowe normy WLTP.

Efektywność energetyczna różni się znacząco między modelami. Różnica między najtaniejszym (Tesla Model 3 Premium RWD, 15,19 kWh/100 km) a najmniej efektywnym samochodem osobowym (KGM Torres EVX, 24,37 kWh/100 km) wynosi ponad 60%. Wybór odpowiedniego modelu może zaoszczędzić znaczne kwoty na ładowaniu.

Organizatorzy testu zwracają również uwagę na różnice między prędkością licznikową a rzeczywistą. W wielu samochodach wskazanie 130 km/h oznaczało według GPS około 126–127 km/h. Tesle, których prędkościomierze są bardzo dokładne, poruszały się bliżej rzeczywistych 130 km/h i mogły przez to zużywać nieco więcej energii — co paradoksalnie poprawiało porównywalnością wyników.

Test pokazał również, że elektryczne ciężarówki są już praktyczne — Scania R400 E przejechała 520 km z całkowitym obciążeniem 38 ton, co otwiera nowe możliwości dla transportu towarowego.

Na podstawie: Elektromobilni.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.